Fantome

Fantome-1Data przydatności: 11.2016.

Cena: 28  zł.
Pojemność: 0,75 l.
Producent: Brasserie Fantom (Belgia).
Nazwa: Fantome.
Styl: Saison / Farmhouse Ale.
Alkohol: 8 % obj.
Ekstrakt: b.d.
Skład: woda, słód, chmiel, drożdże.
Filtracja: nie.
Pasteryzacja: nie.
Refermentacja: tak.

IBU – b.d.

Barwa: złota/bursztynowa, początkowo delikatnie zmętniona, w dalszej części coraz bardziej mętna. Piana biała, początkowo bardzo obfita, średnio pęcherzykowa, stosunkowo szybko opadająca. Ładnie oblepiająca szkło. Wysycenie średnie do niskiego. [3,5/5]

Aromat: na początku stajnia, przysłowiowa końska derka, dzikie drożdże. W sumie trochę mniej kwaśny niż lubię.  Po ogrzaniu do głosu dochodzą estry owocowe, karmel, a nawet lekka wędzoność. Ogólnie złożony i z pewnością interesujący. [3,5/5]

Smak: po otwarciu pikantny i cierpki. Wyczuwalne owoce (jabłko ?), suszone śliwki i jakby lekka wędzoność. Z czasem do głosu dochodzi większa słodycz, a nawet karmel. [3,5/5]

Cena / jakość: [3,5/5]

Z pewnością nie jest to klasyczny saison – raczej taki w ostrzejszej wersji. Choć jest wyraźnie dziki nie jest to też lambik, (który bym w sumie wolał). Nie jest to w końcu piwo dla każdego i pewnie spora część z Was po pierwszym łyku, a nawet wdechu wylałaby je do zlewu. Niemniej takie „spaczone” poczucie smaku mają Belgowie, a za ich przykładem inni producenci. Z drugiej strony czy nie podobna sytuacja miała miejsce nie tak dawno z chmielem, a obecnie mocno chmielone piwa święcą triumfy. Kto wie czy dzikość nie jest kolejnym kierunkiem w którym ruszy piwna rewolucja? W sumie sam nosze się z zamiarem uwarzenia piwa z dzikimi drożdżami, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Reasumując jest to trunek wart uwagi, który przynajmniej raz polecałbym spróbować. Kupiłem go w trzech wersjach (także świątecznej i czekoladowej) podczas tegorocznego Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu i nie wiem czy ta najmniej udziwniona nie okazała się najlepsza.

Ocena: 3,5/5

T.Sz.

 [displayRatingForm] [displayRatingResult]

 

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *