Pinta / Pracownia Piwa – Happy Crack

Pinta--Pracownia-Piwa---HapData przydatności: 21.01.2015.

Cena: 8,70 zł
Pojemność: 0,5 l.
Producent: Browar kontraktowy Pinta w kooperacji z Pracownią Piwa w Browarze na Jurze.
Nazwa: Happy Crack.
Styl: Black Sahti.
Alkohol: 8,0 % obj.
Ekstrakt: 19,1 % wag.
Skład: woda, słód (pale ale, żytni, wędzony, Carafa typ II), pędy sosny, owoce jałowca, gałęzie jałowca, chmiel (Amarillo – szyszki), drożdże piekarskie prasowane.
Filtracja: nie.
Pasteryzacja: tak.
Refermentacja: nie.

IBU: b.d.

Barwa: ciemna, nieprzejrzysta nawet pod światło. Piana beżowa, drobno pęcherzykowa, średniej wielkości, ładnie oblepiająca szkło.  [5/5].

Aromat: głównie słodowy – czekolada, melanoidyny, kawa zbożowa. Do tego nuty bananowe, lekko budyniowe i nieco alkoholowe. Samego jałowca, jak na lekarstwo, choć z butelki wyczuwalny jest zdecydowanie.  [4,3/5].

Smak: słodowy, zdecydowanie pełny i dość słodki. Na początku głównie banany, po chwili lekka czekolada, kawa czy paloność. Potem akcenty jałowca, nieco ziemistości i delikatna goryczka. Nieco alkoholowa i rozgrzewająca końcówka. Całość raczej gładka, bowiem wysycenie jest doprawdy minimalne.  [4/5].

Cena / jakość: [3,7/5]

Pierwsze piwo Pinty uwarzone w kooperacji z innym, krajowym browarem. Padło na Pracownię Piwa, regularnie serwującą nam zacne trunki. Przyznam, że sięgałem po Happy Crack z pewnym wahaniem, bowiem Koniec Świata to jedno z moich ulubionych piw Pinty. Black Sahti nie daje plamy, ale też tak charakterystyczna, jak w/w nie jest. Z drugiej strony mam wrażenie, że upodabnia się do stylu nieco bardziej, bowiem nuty jałowca (zwłaszcza w smaku) są znacznie mocniejsze. Ogólnie piwo ciekawe, ale nie powalające i raczej do niego nie wrócę. W porównaniu do pierwowzoru zdecydowanie bardziej intensywne i alkoholowe.

Ocena końcowa: 4,25/5

T.Sz.

[displayRatingForm] [displayRatingResult]

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *